Klienci banków co miesiąc uiszczają prowizje za prowadzenie konta, korzystanie z karty, czy za zlecane przelewy. Zwykle są to niewielkie kwoty nie przekraczające kilku złotych. W bankowych tabelach opłat i prowizji można znaleźć jednak również bardzo wysokie prowizje. Co prawda te podawane kwotowo nie przekraczają 1 tys. zł, ale naliczane jako procent np. sumy kredytu mogą wynosić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt, tysięcy złotych. Aby nie przepłacać należy więc dokładnie analizować oferty.
Różnice w opłatach za kredyt
Największe rozbieżności w wysokości prowizji występują przy zaciąganiu kredytów hipotecznych. Niekiedy za przyznanie kredytu można zapłacić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt, tysięcy złotych. Wysokie opłaty wynikają z tego, że są one naliczane jako procent kwoty kredytu. W przypadku finansowania zakupu lub budowy nieruchomości kwoty kredytu wynoszą zwykle kilkaset tysięcy złotych, to prowizje są bardzo wysokie. Z drugiej jednak strony, można znaleźć również oferty, w których prowizja w ogóle nie jest naliczana lub jest bardzo niska. Ponadto znaczne rozbieżności występują nie tylko w ofertach poszczególnych banków, ale także w ramach jednej instytucji. Dla przykładu w PKO BP prowizja za udzielenie kredytu hipotecznego może wynosić od 0% aż do 3,5%. W rezultacie, przy kwocie kredytu wynoszącej 300 tys. zł prowizja może sięgać od 0 zł do 10,5 tys. zł.
W wielu bankach istnieje możliwość zamiany prowizji na pakiet ubezpieczeniowy. Tak jest np. w Dom Banku, w którym maksymalna prowizja może wynieść nawet 15%. To w naszym przykładzie oznacza 45 tys. zł. Oczywiście maksymalne stawki nie są naliczane wszystkim klientom, ale tylko tym, w przypadku których istnieje podwyższone ryzyko problemów ze spłatą. Jeśli jednak klient wykupi pakiet ubezpieczeniowy, który zmniejszy ryzyko związane ze spłatą, bank nie nalicza prowizji.
Ważna jest nie tylko prowizja
Expander zwraca uwagę, że ważna jest jednak całościowa analiza kosztów, gdyż zdarza się, że może opłacać się zapłacenie wysokiej prowizji, jeśli bank oferuje atrakcyjną marżę. W przypadku kredytów hipotecznych to odsetki stanowią bowiem przeważającą część kosztu kredytu. Przykładem może tu być oferta BZ WBK, który nalicza stosunkowo wysoką prowizję wynoszącą 3,5%. Bank ten w przypadku kredytów w złotych oferuje jednak bardzo niskie oprocentowanie. Dla kredytu na kwotę 300 tys. zł, przy 25-procentowym wkładzie własnym marża wynosi zaledwie 1,35%, a oprocentowanie 5,65%. Tymczasem średnie (mediana) oprocentowanie rynkowe tego rodzaju kredytów wynosi 7%. W rezultacie osoba, która zaciągnie kredyt na 300 tys. zł na 30 lat, przy oprocentowaniu 7% zapłaci 418,5 tys. zł samych odsetek. Natomiast w BZ WBK suma prowizji i odsetek wyniesie jedynie 333,9 tys. zł, czyli o 84,6 tys. zł mniej.
Inne wysokie opłaty
Stosunkowo wysokie prowizje towarzyszą kredytowi hipotecznemu także w czasie spłaty. Wszelkie zmiany warunków umowy kredytu hipotecznego wymagają bowiem aneksu, za który banki naliczają opłatę od 150 zł do 250 zł. Ponadto niektóre zmiany są objęte jeszcze wyższymi opłatami.
Expander, 14.05.2009