360money

Aktualizacja: 08:27:43 AM GMT

23 Maja 2012 | Środa | Do końca roku: 223 dni. | Imieniny: Budziwoj, Dezyderiusz, Dezydery, Emilia, Iwona, Jan, Leontyna, Michał, Symeon
Jesteś tutaj: Komentarze rynkowe Komentarze Komu wierzyć?

Komu wierzyć?

Przywiązywanie wagi do pojedynczych sesji gieldowych może doprowadzić  do mylnych wniosków - taką tezę potwierdziły ostatnie dwie sesje w ubiegłym tygodniu. Chodzi zarówno o skalę zmian cen na  parkiecie w USA, a także nastawienia do napływających czynników.

W czwartek jeszcze można było odnieść wrażenie, że rynek uodpornił się na złe doniesienia, bo zignorował kolejne złe dane z rynku pracy. W piątek natomiast już nie było wątpliwości, że było ono mylne. Czwartkowy skokowy wzrost kursów mógł wynikac z polowania na okazje, realizowania zysków przez posiadaczy krótkich pozycji. Zakres odbicia od bariery upoważniał jednak do ostrożnego optymizmu, że kupujący powalczą mocniej o jego obronę. Już na kolejnej sesji takie nadzieje przestały być uzasadnione. Coraz mocniejsze jest przekonanie, że S&P 500 nie uchroni się przed atakiem na dołki internetowej bessy.

Z polskiej  perspektywy i wszystkich rynków wschodzących, które w ostatnim czasie zaczęły wykazywać siłę na tle dojrzałych parkietów, kluczowe pozostaje pytanie o to, jak na inwestorów działa bliskość tak ważnego wsparcia na amerykańskim parkiecie. Czy inwestorzy założą, że nawet gdyby doszło do spadku poniżej październikowego dołka, to indeks zatrzyma się kilka procent niżej, czy też jednak po przebiciu minimum z poprzedniego miesiąca stwierdzą, że zagrożony jest także dołek internetowej bessy. W pierwszym przypadku moglibyśmy oczekiwać odporności naszych rynków na pogarszanie się koniunktury w USA, w drugim - mielibyśmy kolejną falę silnej wyprzedaży.

Skromna w sumie reakcja na ostatniej sesji minionego tygodnia na czwartkowy wzrost w USA sugeruje stopniowe narastanie obaw przed tym, co wydarzy się w USA. Szybkie znikanie nadziei na poprawę sytuacji na amerykańskiej giełdzie, powoduje, że inwestorzy z coraz większą rezerwą podchodzą do kolejnych oznak poprawy koniunktury. Pierwszym symptomem był ostrożny wzrost po zwyżce z czwartku. W przyszłości takie zjawisko zapewne nasili się.

Nasza giełda w piątek próbowała odbić się od wsparcia, jakim jest luka hossy z dolną granicą przy 26,2 tys. pkt. To ostatnia bariera chroniąca przed atakiem na październikowy dołek. Słabość odbicia od niej sugeruje, że nie uda się uniknąć testowania dołka z ubiegłego miesiąca. Zapewne obecny tydzień będzie stał pod znakiem ataku na niego.

Expander 

Ostatnie komentarze

Uwaga!

Informujemy, że adresatami składanych wniosków są poszczególne instytucje finansowe, one też odpowiadają za kształt i treść ofert. 360money.pl nie jest stroną tych umów, zatem nie ponosimy odpowiedzialności za sposób ich wykonania. Prosimy jednak o informowanie o wszelkich trudnościach bądź niedogodnościach w realizacji ofert, wszystkie zgłoszenia będziemy analizować w celu polepszenia obsługi klientów.
Informacje zawarte na stronie nie stanowią oferty zawarcia umowy kredytu lub pożyczki. Nie wykluczamy możliwości występowania innych warunków w ofercie produktowej poszczególnych banków niż podano na stronie. Podane wysokości rat i RRSO mają jedynie charakter orientacyjny.

Niniejszy materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Służy wyłącznie celom informacyjnym.