360money

Aktualizacja: 08:27:43 AM GMT

22 Maja 2012 | Wtorek | Do końca roku: 224 dni. | Imieniny: Emil, Helena, Jan, Julia, Krzesisława, Rita, Wiesław, Wiesława, Wisława
Jesteś tutaj: Komentarze rynkowe Komentarze Kolejny dołek na GPW

Kolejny dołek na GPW

Zgodnie ze schematem obserwowanym przez ostatnie miesiące chwilowa siła naszej giełdy na tle amerykańskiego parkietu zaowocowała zniwelowaniem różnicy w momencie, gdy nasi inwestorzy stracili nadzieję na to, że parkiet w USA jest w stanie obronić się przed dalszą zniżką. GPW zareagowała bardzo gwałtownie i nie zmienia tego faktu nienaturalne zachowanie naszego rynku na końcowym fixingu, na którym udało się odrobić sporą część strat.  Z doniesień mediów wynika, że ta sytuacja mogła być pochodną pomyłki w którymś z biur maklerskich. Takie przypuszczenia potwierdza zachowanie kontraktów terminowych na WIG20, które zakończyły dzień zniżką o ponad 10%. Trudno też tłumaczyć poprawę koniunktury w końcówce sesji zmianami w indeksie MSCI, bo w takim wypadku Agora, która wypadła z tego wskaźnika straciłaby na wartości, a przecież zakończyła dzień nietransakcyjnym kursem wykazującym bardzo duży wzrost. Te nienaturalne ruchy są dziś korygowane. W efekcie tego, w przeciwieństwie do dużych europejskich rynków, WIG idzie w dół. Zniżkę napędzają dodatkowo słabe wyniki dużych firm, takich jak PKN Orlen, Lotos, Agora i PGNiG. WIG traci 2,5% i jest niewiele powyżej wczorajszego minimum. Wsparciem chroniącym przed atakiem na październikowy dołek jest
luka hossy z dolną granicą przy 26,2 tys. pkt. Teraz jesteśmy 700 pkt wyżej.

Można zakładać, że inwestorzy w Polsce i na świecie z odważniejszymi decyzjami zaczekają na to, czy S&P 500 przełamanie październikowe minimum. To wyzwoliłoby kolejną falę globalnej wyprzedaży. Wczoraj ten indeks pokonał barierę 895 pkt i zbliżył się do październikowego dołka. Można zakładać, że zostanie on przełamany i indeks ruszy w stronę dołków internetowej bessy, wypadających w strefie 777- 800 pkt. Powód słabych nastrojów jest ten sam, co w poprzednich dniach. Rynek dyskontuje to, że nie uda się zrealizować zakładanych na IV kwartał tego roku i cały przyszły rok prognoz zysków dla amerykańskich spółek. Trudno odmówić racji takiemu działaniu. Nie chodzi tylko o festiwal ostatnich ostrzeżeń firm, że nie spełnią obietnic. Szacunki były przygotowywane na podstawie bardziej optymistycznych scenariuszy dla amerykańskiej i światowej gospodarki niż są one obecnie. Konieczne jest więc
dostosowane prognoz analityków do założeń wystąpienia globalnej recesji i największych kłopotów gospodarczych od dziesiątek lat.

To, że inwestorzy wybiegają myślami w przyszły rok jest na dłuższą metę korzystne. Pozwala oczekiwać, że w ruchu zniżkowym zostanie zdyskontowana gorsza przyszłość i w efekcie nawet gdy tak rzeczywiście będzie, nie wpłynie to na koniunkturę giełdową. Tego dotąd w obecnej bessie nie mieliśmy i przez to coraz bardziej się ona napędzała. Utrata wiary w lepszą przyszłość jest punktem wyjścia do szukania twardszego dna.

Wciąż zła wiadomości napływają ze strefy euro. Wczoraj rozczarowała produkcja przemysłowa Eurolandu, dziś słabo wypadł niemiecki PKB za III kwartał. Warto też zwrócić uwagę na rozczarowujące wiadomości z Chin, gdzie październikowa produkcja przemysłowa zwiększyła się jedynie o 8,2%, mniej od najbardziej pesymistycznych prognoz.

Ostatnie komentarze

Uwaga!

Informujemy, że adresatami składanych wniosków są poszczególne instytucje finansowe, one też odpowiadają za kształt i treść ofert. 360money.pl nie jest stroną tych umów, zatem nie ponosimy odpowiedzialności za sposób ich wykonania. Prosimy jednak o informowanie o wszelkich trudnościach bądź niedogodnościach w realizacji ofert, wszystkie zgłoszenia będziemy analizować w celu polepszenia obsługi klientów.
Informacje zawarte na stronie nie stanowią oferty zawarcia umowy kredytu lub pożyczki. Nie wykluczamy możliwości występowania innych warunków w ofercie produktowej poszczególnych banków niż podano na stronie. Podane wysokości rat i RRSO mają jedynie charakter orientacyjny.

Niniejszy materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Służy wyłącznie celom informacyjnym.