Trudno mieć dobry nastrój na początku tego tygodnia. Nie dość, że odbicie od kluczowych obecnie wsparć w Polsce i na świecie wypadło bardzo blado i znajduje odbicie w spadku WIG poniżej ubiegłorocznego dołka, to jeszcze jedna z najważniejszych przesłanek, na podstawie której można było liczyć na oddalenie się od niego, staje pod znakiem zapytania.
Komentarze
Bessa nie daje za wygraną
Trudno mieć dobry nastrój na początku tego tygodnia. Nie dość, że odbicie od kluczowych obecnie wsparć w Polsce i na świecie wypadło bardzo blado i znajduje odbicie w spadku WIG poniżej ubiegłorocznego dołka, to jeszcze jedna z najważniejszych przesłanek, na podstawie której można było liczyć na oddalenie się od niego, staje pod znakiem zapytania.
Pokaz słabości naszego rynku?
Ciąg dalszy słabości naszego rynku, jakiego byliśmy świadkami wczoraj, powinien zaowocować dziś atakiem na ubiegłoroczny dołek bessy, wypadający nieco poniżej 25 tys. pkt dla indeksu WIG. Takiemu obrotowi sprawy sprzyja przebieg czwartkowej sesji w Ameryce, która, jak się można było obawiać, była przeciwieństwem tej z dnia poprzedniego.
Raty niższe o kilkaset złotych i będą dalej spadać
Trzy spółki decydują o losach rynku
Oprócz tego, że ciągnące rynek w górę w poniedziałek wraz z Pekao i PKO BP walory KGHM, zamieniły wczoraj papiery PKN Orlen, to sesja była prawie w całości przeciwieństwem poprzedniej. WIG stracił wczoraj prawie tyle, co zyskał na pierwszej sesji tygodnia.
Trzy powody do ostrożności
Wyraźną słabością wykazał się wczoraj nasz rynek, ale trudno z tego wyciągać dalej idące wnioski. Podobnie, jak z wyraźnej zwyżki na największych rynkach świata, które poszły w górę na fali nadziei związanych z programami ratunkowymi dla branży finansowej i gospodarek.
Pasjonująca walka o wsparcie
Diagnoza sytuacji na rynkach finansowych
Zadziwiające jest to, jak ubiegłoroczny dołek oddziałuje na przebieg wydarzeń na rynkach akcji w ostatnich dniach. U nas od wtorku w zasadzie trwają próby przełamania (a może trwa bronienie) dołka ustanowionego na indeksie WIG 20 listopada 2008 r.
Przebicie dołka złym znakiem na przyszłość
Ostatnie reakcje naszego rynku potwierdzają jego słabość. To, jak zachowują się banki, czy wczoraj KGHM, wyraźnie wskazuje na obecność trendu spadkowego na naszym parkiecie. To zaś skłania do przekonania, że pokonanie ubiegłorocznego dołka przez WIG jest kwestią czasu. Mylne jest przy tym wrażenie, że o tym, iż wczorajsza sesja była tak słaba, zadecydowała reakcja na informacje o prawdopodobnej prognozie zysków KGHM na ten rok. W największym stopniu na spadek WIG wczoraj wpłynęły Pekao i PKN, a dopiero na trzecim miejscu KGHM.
Szósty dzień zniżek
Diagnoza sytuacji na rynkach finansowych
Dzisiejsza sesja powinna przybliżyć nas do odpowiedzi na pytanie o szanse na ocalenie wsparcia na wysokości 26,6 tys. pkt dla indeksu WIG. To ostatnia bariera chroniąca przed atakiem i prawdopodobnym przełamaniem przez ten wskaźnik ubiegłorocznego dołka. Wczoraj w ciągu dnia znaleźliśmy się blisko tej granicy. Odbicie z końcowej fazy notowań pozwoliło oddalić się od niej na 400 pkt. Dziś w początkowej części sesji tę odległość udało się w początkach dnia jeszcze trochę zwiększyć, ale przed 10.00 już wróciliśmy do wczorajszego zamknięcia, a po 10.00 znaleźliśmy się pod kreską. Mamy więc szósty dzień zniżek.
Strona 9 z 16