Komentarze
Słabe wyniki ciążą naszej giełdzie
Zupełne zwątpienie
Oprócz emerging markets, praktycznie wszystkie rynki finansowe, potwierdziły ostatnio, że kontynuują bessę. Wczoraj stało się tak z parkietem w USA, który spadł poniżej ubiegłorocznego minimum. Wcześniej uczyniły to między innymi nasza giełda, rynki europejskie (DJ Stoxx 600), czy rynek surowcowy (CRB). W słabej formie są też obligacje, a rynek pieniężny nie przynosi obecnie realnego dochodu.
Odsuwa się perspektywa ożywienia w Europie
Mimo nadal sporych wahań nastrojów na warszawskim parkiecie na ostatnich sesjach i wyraźnych zmianach nastrojów z dnia na dzień, a nawet w ciągu samych notowań, niewiele się zmienia obraz i perspektywy naszej giełdy. Wciąż podstawowym scenariuszem jest oczekiwanie na dalsze zniżki.
Poprawa na krótko?
Trudno oczekiwać innego biegu zdarzeń na dzisiejszej sesji, jak dalsze próby odrabiania strat na naszym parkiecie. Sprzyjają temu bardzo wysokie obroty wczoraj, jak również poprawa nastrojów na światowych rynkach oraz duże umocnienie złotego. Oczywiście w zachowaniu obu tych rynków można doszukiwać się racjonalnych impulsów dla giełdy, ale tak naprawdę mamy do czynienia raczej z psychologicznymi reakcjami.
Zamiast nadziei zapowiedź dalszych zniżek
Diagnoza sytuacji na rynkach finansowych
Słuszne okazuje się podejście skupiające się na analizowaniu w ostatnich tygodniach tego, co dzieje się w spółkach, a nie zjawisk makroekonomicznych. Te drugie w żadnym stopniu nie byłyby w stanie wytłumaczyć tak silnej przeceny, jaka przetacza się przez rynki naszego regionu w tym tygodniu i tym roku.
Czy WIG przełamie 22,5 tys. pkt?
Inwestorów ogarnęła regionalna panika. Jej najlepszym opisem jest dzisiejsze ostrzeżenie agencji Moody's przed możliwością obniżenia ratingów bankom, które są zaangażowane w naszym regionie. To pokazuje, jak fatalnie jest on postrzegany. To przekłada się na wyprzedaż aktywów w Polsce i u naszych sąsiadów.
Opadanie pod własnym ciężarem
Charakterystycznym akcentem rozpoczynamy kolejny giełdowy tydzień. Japoński PKB spadł w IV kwartale minionego roku aż o 12,7%! w skali rocznej. Ostateczne dane o grudniowej produkcji przemysłowej w Kraju Kwitnącej Wiśni wykazały spadek o 20,8%. To najdobitniej pokazuje, z jak dużym kryzysem mamy obecnie do czynienia. Łatwiej jest wtedy zrozumieć niechęć inwestorów do kupowania akcji, jaką wyraźnie widać było w ostatnich dniach.
Ratunek przyszedł w ostatniej chwili
Dzisiejsza sesja zapowiadała się bardzo interesująco jeszcze na godzinę przed końcem wczorajszych notowań w Ameryce, kiedy S&P 500 spadał w pobliże 800 pkt i zapowiadał test tego kluczowego wsparcia na ostatniej sesji tygodnia. Jednak wiadomości o pracach nad kolejnym planem ratunkowym dla amerykańskiej gospodarki (tym razem dotyczyć będzie osób mających trudności ze spłatą kredytów) pozwoliły odrobić straty i wyjść na plus. W takiej sytuacji trudno dziś oczekiwać nadzwyczajnych zdarzeń.
Strona 7 z 16