Przypomnijmy, że nasz bazowy scenariusz z tego roku zakÅ‚adaÅ‚ osiÄ…gniÄ™cie przez WIG bariery 22,5 tys. pkt i z tego poziomu odbicie w rejon 30 tys. pkt. W nastÄ™pnej kolejnoÅ›ci miaÅ‚oby nastÄ…pić rozczarowanie skalÄ… ożywienia gospodarczego, które sprowadziÅ‚oby na rynek silne zniżki. W efekcie zagrożone byÅ‚yby wczeÅ›niejsze doÅ‚ki bessy. W szerszej perspektywie taki scenariusz zakÅ‚adaÅ‚ wyczerpanie siÄ™ negatywnego potencjaÅ‚u zwiÄ…zanego z czynnikami rynkowej natury, jak straty banków na instrumentach finansowych, wyparowanie pÅ‚ynnoÅ›ci z rynku miÄ™dzybankowego, wyzwania zwiÄ…zane z wahaniami kursów walutowych, czy konsekwencjami spadku cen surowców dla spóÅ‚ek i gospodarek, jak również globalnego wzrostu awersji do ryzyka. Kolejny etap bessy miaÅ‚by charakter dużo bardziej „typowy", wynikajÄ…cy z konsekwencji gospodarczych, jakie niesie ze sobÄ… recesja. GÅ‚ównie chodzi o wzrost liczby bankructw przedsiÄ™biorstw, mniejsze wydatki konsumentów i wzrost odpisów na zÅ‚e dÅ‚ugi.
We wszystkich tych trzech kwestiach nie udaÅ‚o siÄ™ dotÄ…d rozwiać obaw. Ostatnie dane o sprzedaży detalicznej w Ameryce pokazaÅ‚y, jak sÅ‚aba jest kondycja konsumentów. Brak oznak poprawy sytuacji na rynku pracy nie daje nadziei na przeÅ‚om w tym zakresie. Wyniki banków na Å›wiecie za I kwartaÅ‚ nie byÅ‚y może tak zÅ‚e, jak siÄ™ spodziewano, ale wÅ‚aÅ›nie cechowaÅ‚ je w wielu przypadkach wyraźny wzrost odpisów na zÅ‚e dÅ‚ugi. To zjawisko powinno siÄ™ nasilać w kolejnych kwartaÅ‚ach. DotÄ…d nie mieliÅ›my jednoczeÅ›nie poważniejszych bankructw (poza Lehman Brothers), a wydaje siÄ™, że bez tego nie można mówić o pojawieniu siÄ™ wszelkich konsekwencji recesji gospodarczej. SÄ… one wciąż przed nami.
NiepokojÄ…ce sÄ… też takie zjawiska, jak malejÄ…ca premia za ryzyko inwestycji w akcje (na naszym rynku jest najniższa od lipca 2007 r., czyli okresu ksztaÅ‚towania szczytu hossy), najwiÄ™ksza od lata 2007 r. skÅ‚onność do ryzyka globalnych inwestorów, sygnalizowana na przykÅ‚ad przez wskaźnik obliczany przez Bank of America, szerokość rynku w trakcie zwyżki, sugerujÄ…ca, że inwestorzy kupujÄ… „jak leci", a nie z rozmysÅ‚em, dynamika ostatnich zwyżek, odbiegajÄ…ca skalÄ… od innych ruchów po ustanowieniu doÅ‚ka po okresie głębszych zniżek, czy to, że ruchowi w górÄ™ przewodziÅ‚y firmy, które wczeÅ›niej najbardziej traciÅ‚y (tak nie zaczynajÄ… siÄ™ hossy).
W rezultacie coraz trudniej traktować przedÅ‚użajÄ…cÄ… siÄ™ konsolidacjÄ™ jako pÅ‚askÄ… korektÄ™ wzrostów. Jest to raczej wstÄ™p do silniejszej korekty. Dla naszej gieÅ‚dy najbardziej istotny jest poziom 29 tys. pkt dla WIG, którego przeÅ‚amanie potwierdziÅ‚oby takie oczekiwania. Ta bariera potwierdzaÅ‚a swoje znacznie w ostatnich dniach, kiedy po zbliżeniu siÄ™ do niej nastÄ™powaÅ‚o odrabianie strat.
Expander, 18.05.2009