360money

Aktualizacja: 08:27:43 AM GMT

8 Lutego 2012 | Środa | Do końca roku: 328 dni. | Imieniny: Gniewomir, Gniewosz, Honorat, Jan, Ksenofont, Lucjusz, Paweł, Piotr, Salomon, Sebastian
Jesteś tutaj: Komentarze rynkowe Komentarze Narastający pesymizm

Narastający pesymizm

Potwierdzają się pesymistyczne przewidywania dotyczące rozwoju wypadków na rynkach akcji. Dziś trudno mieć wątpliwości co do wiarygodności sygnałów sprzedaży, jakie pojawiły się na parkietach giełdowych w ostatnich dwóch tygodniach. Przypomnijmy, chodzi o sforsowanie przez nasz WIG bariery 22,5 tys. pkt, która jest związana ze szczytem hossy internetowej z 2000 r., a w Ameryce o spadek S&P 500 poniżej bariery 800 pkt, w Europie o zejście DJ Stoxx 600 poniżej ubiegłorocznego minimum.

Oparcie oceny rynku na zachowaniu indeksów względem tych poziomów w ostatnich tygodniach prowadzi do słusznych wniosków. Nie ma więc powodów, by się ich nie trzymać. Pozwalają one spodziewać się dojścia WIG w rejon 18,5 tys. pkt, ataku DJ Stoxx 600 na dołek internetowej bessy, położony w okolicy 170 pkt oraz osiągnięcia przez S&P 500 rejonów 650 pkt.

Znów jesteśmy w takiej sytuacji, że inwestorzy po okresie nadziei, że najgorsze minęło, zdają sobie sprawę, że w praktyce żadne trudności nie zostały zażegnane. Chodzi przede wszystkim o sytuację w branży finansowej. Spółki z tego sektora nieustannie potrzebują dokapitalizowywania, czego kolejnym przykładem jest brytyjski HSBC. W poprzednim tygodniu okazało się, że potrzebują tego Citigroup i AIG, jak również Lloyd's. Bez poprawy kondycji banków nie ma natomiast mowy o poprawie koniunktury gospodarczej. Napływające informacje z najważniejszych gospodarek są generalnie w dalszym ciągu bardzo słabe i to dodatkowo podcina skrzydła kupującym. Diagnoza jest więc w obecnej sytuacji dość oczywista. Pojawia się natomiast pytanie, do jakich poziomów muszą spaść indeksy, by inwestorzy uznali, że taka diagnoza znalazła odbicie w cenach akcji.

Największym zmartwieniem dotyczącym branży finansowej jest prawdopodobieństwo stopniowej nacjonalizacji. Władze ostatnio odżegnywały się od tych pomysłów i deklarowały, że celem jest pozostawianie mniejszościowych pakietów w rękach prywatnych inwestorów. Jednak efekt końcowy jest taki sam - gwałtowny spadek cen akcji, co rzutuje na kondycję całej giełdy. Nieustająco martwi inwestorów też sektor nieruchomości, który nie wykazuje oznak poprawy i tym samym pozostaje źródłem kolejnych problemów. W piątek pojawiły się informacje, że do końca tego roku aż 5 mln Brytyjczyków może mieć zobowiązania hipoteczne wyższe niż wartość ich domów. To aż 40% wszystkich.

Nasz rynek w piątek, jak również dziś wykazuje oznaki siły na tle rynków światowych, ale taki stan rzeczy niejednokrotnie w czasie tej bessy już przeżywaliśmy. Po okresie względnej odporności na złe wiadomości z rynków światowych zaczynaliśmy się zachowywać tak, jak inni.

 

Expander, 02.03.2009

Ostatnie komentarze

Uwaga!

Informujemy, że adresatami składanych wniosków są poszczególne instytucje finansowe, one też odpowiadają za kształt i treść ofert. 360money.pl nie jest stroną tych umów, zatem nie ponosimy odpowiedzialności za sposób ich wykonania. Prosimy jednak o informowanie o wszelkich trudnościach bądź niedogodnościach w realizacji ofert, wszystkie zgłoszenia będziemy analizować w celu polepszenia obsługi klientów.
Informacje zawarte na stronie nie stanowią oferty zawarcia umowy kredytu lub pożyczki. Nie wykluczamy możliwości występowania innych warunków w ofercie produktowej poszczególnych banków niż podano na stronie. Podane wysokości rat i RRSO mają jedynie charakter orientacyjny.

Niniejszy materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Służy wyłącznie celom informacyjnym.