W tym kontekÅ›cie dodatkowo uwagÄ™ zwraca wczorajszy spadek DJ Stoxx 600 poniżej doÅ‚ka internetowej bessy, co oznacza, że kupujÄ…cy europejskie akcje w ostatnich 12 latach, Å›rednio liczÄ…c majÄ… na nich straty. TakÄ… informacjÄ™ trzeba rozpatrywać w kategoriach popytu i podaży. Proporcje wciąż przesuwajÄ… siÄ™ na korzyść sprzedajÄ…cych. W zwiÄ…zku z tym grÄ™, jakÄ… podjęła nasza gieÅ‚da, najproÅ›ciej mówiÄ…c polegajÄ…cÄ… na tym, że im gorzej bÄ™dzie na Å›wiecie, tym szybciej siÄ™ poprawi, trzeba okreÅ›lić jako ryzykownÄ…. Tym bardziej, że w ostatnich dniach coraz bardziej zauważalna jest presja podażowa na rynkach wschodzÄ…cych. Ich indeks - MSCI EM - jako jedyny z istotnych dla oceny koniunktury na naszej gieÅ‚dzie, jest wciąż jeszcze powyżej ubiegÅ‚orocznego doÅ‚ka. Dzieli go jednak od niego już tylko nieco ponad 4%. Jego przeÅ‚amanie zaÅ› zapowiadaÅ‚oby przynajmniej kilkunastoprocentowÄ… przecenÄ™. MusiaÅ‚oby to wpÅ‚ynąć na kondycjÄ™ naszego parkietu.
Diagnoza dla niego wydaje siÄ™ w tej chwili dość oczywista. SilnÄ… barierÄ… jest luka bessy, utworzona 17 lutego, z górnÄ… granicÄ… przy 22,8 tys. pkt. Jej zasÅ‚oniÄ™cie bÄ™dzie wyraźnym sygnaÅ‚em kupna, tym bardziej, że jej utworzeniu, jak również sesji nastÄ™pujÄ…cej po tym, towarzyszyÅ‚y bardzo duże obroty. Widać byÅ‚o, że część inwestorów (zapewne OFE) wykorzystaÅ‚a silny spadek do kupna walorów. Zebranie podaży to jednak zbyt maÅ‚o, by myÅ›leć o trwalszym ruchu w górÄ™. Do tego potrzebne sÄ… realne Å›rodki na kupno papierów po coraz wyższych cenach. Skoro brakuje fundamentalnych powodów do tego, czego kolejnym potwierdzeniem byÅ‚y wyniki naszych spóÅ‚ek z IV kwartaÅ‚u 2008 r., które wykazaÅ‚y łącznÄ… stratÄ™, to przesÅ‚anek do zwyżki można szukać jedynie w zachowaniu zagranicznych parkietów. Do tego dochodzi Å›wiadomość, że warszawska gieÅ‚da w trakcie obecnej bessy już kilka razy tworzyÅ‚a zwodnicze wrażenie swojej siÅ‚y, co potem koÅ„czyÅ‚o siÄ™ „gonieniem" spadajÄ…cych rynków na Å›wiecie. Trzeba siÄ™ liczyć też z takim wariantem.
Skoro uznamy, że nadal sygnaÅ‚ów dla naszej gieÅ‚dy trzeba szukać na Å›wiecie, to wczorajsze reakcje na sÅ‚owa Bernanke, które zresztÄ… nie byÅ‚y rewolucyjne, trzeba odczytywać pesymistycznie. Inwestorzy liczÄ… siÄ™ z tym, że 700 mld USD nie wystarczy na poprawÄ™ kondycji sektora bankowego, który dotÄ…d nie wykazuje oznak stabilizacji. Bez tego zaÅ› trudno liczyć na ożywienie gospodarcze, gdyż bazuje ono na zaÅ‚ożeniu, że wiÄ™ksza podaż pieniÄ…dza pobudzi akcjÄ™ kredytowÄ…, a ta pociÄ…gnie za sobÄ… poprawÄ™ koniunktury gospodarczej. Ciekawym kontekstem dla tych rozważaÅ„ bÄ™dÄ… dzisiejsze dane dotyczÄ…ce kondycji rynku pracy i sektora usÅ‚ug w USA.
Warto odnotować spadek euro dziÅ› rano w okolice ubiegÅ‚orocznego minimum wzglÄ™dem dolara. PrzeÅ‚amanie bariery 1,25 USD bÄ™dzie zapowiadać znacznÄ… aprecjacjÄ™ dolara, która zaÅ› bÄ™dzie odzwierciedleniem niechÄ™ci do ryzyka i zÅ‚ego postrzegania europejskiej gospodarki. To zapewne doprowadziÅ‚oby do ataku zÅ‚otego na ostatnie minima, co zaÅ› stanowiÅ‚oby negatywny impuls dla gieÅ‚dy.
Expander, 04.03.2009