PoczÄ…tki czwartkowej sesji na naszym parkiecie oraz przebieg wczorajszych notowaÅ„ ewidentnie wskazujÄ… na to, że w najbliższych dniach bÄ™dziemy Å›wiadkami wyczekiwania przez GPW na rozwój wydarzeÅ„ na Å›wiecie. SÅ‚abość z pierwszych dwóch sesji tego tygodnia spowodowaÅ‚a, że zdyskontowaliÅ›my ewentualne przeÅ‚amanie wsparć przez najbardziej istotne dla nas indeksy Å›wiatowe, wiÄ™c „nie ma powodu", byÅ›my dalej szli w dóÅ‚.
JednoczeÅ›nie po tym, jak S&P 500 oraz DJ Stoxx 600 dotarÅ‚y w minionym tygodniu do kluczowych wsparć (doÅ‚ek internetowej bessy w USA i ubiegÅ‚oroczny doÅ‚ek w Europie), odbicie z tego tygodnia wyglÄ…da nader sÅ‚abo, wiÄ™c skÅ‚onność do zakupów akcji na warszawskim parkiecie bÄ™dzie też bardzo ograniczona. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że po wynikach za IV kwartaÅ‚ 2008 r. znacznie podniosÄ… siÄ™ bieżące, obecnie bardzo atrakcyjne, wspóÅ‚czynniki wyceny naszych akcji. Dobrym przykÅ‚adem sÄ… tu spóÅ‚ki paliwowe, które jak wczoraj podaÅ‚y, wykażą za 2008 r. stratÄ™, po tym, jak fatalnie wypadÅ‚y w trzech ostatnich miesiÄ…cach ubiegÅ‚ego roku.
ZresztÄ… sprawa wycen ma istotne znaczenie również na Å›wiecie. Wskaźnik cena/zysk dla indeksu S&P 500 przekracza aktualnie 20. Po pierwsze, to generalnie dość wysoki poziom, który może być uzasadniony jedynie utrzymywaniem siÄ™ bardzo niskiej rentownoÅ›ci obligacji. Po drugie, ten wysoki poziom wycen utrzymuje siÄ™ mimo trwajÄ…cej póÅ‚tora roku bessy i spadku amerykaÅ„skiego rynku o blisko poÅ‚owÄ™. Tym samym po wielu miesiÄ…cach bessy wyceny spóÅ‚ek sÄ… wyższe niż na jej poczÄ…tku. To nie jest zdrowa sytuacja. Bardzo dobrze obrazuje potencjaÅ‚ spadkowy amerykaÅ„skiego parkietu w dÅ‚ugim terminie. PrzypominajÄ…c sobie, że internetowa bessa skoÅ„czyÅ‚a siÄ™ w niezbyt „naturalnych" warunkach, kiedy wskaźniki wycen byÅ‚y bardzo wysokie (bessy koÅ„czÄ… siÄ™ raczej w okresach niedowartoÅ›ciowania akcji), to uzasadnione jest oczekiwanie, że tym razem trend spadkowy wyczerpie siÄ™, gdy wyceny bÄ™dÄ… sugerować ewidentne niedoszacowanie akcji. Przy dzisiejszych zyskach amerykaÅ„skich spóÅ‚ek z takÄ… sytuacjÄ… mielibyÅ›my do czynienia, gdyby ceny akcji poszÅ‚y w dóÅ‚ jeszcze o poÅ‚owÄ™ z obecnych poziomów.
W takim rozumowaniu istotnym elementem sÄ… oczywiÅ›cie perspektywy zysków spóÅ‚ek w USA. Te nadal sÄ… niekorzystne. Istotne do tego sÄ… kwestie rozwadniania kapitaÅ‚u oraz liczby bankructw przedsiÄ™biorstw. W obu przypadkach też trzeba oczekiwać kontynuacji niekorzystnych tendencji. Ostatnim elementem takiej ukÅ‚adanki sÄ… rynkowe stopy procentowe, czyli dochodowość dÅ‚ugoterminowych obligacji. Wyznacza ona atrakcyjność alternatywy wobec akcji. Jeszcze pod koniec 2008 r. praktycznie jej nie byÅ‚o, bo rentowność 10-latek w USA wynosiÅ‚a ok. 2,1%. Teraz jest to już przeszÅ‚o 2,9%. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie wróci do minimum z 2003 r., ustanowionego na poziomie 3,1%. Na tej wysokoÅ›ci rozegrajÄ… siÄ™ losy dÅ‚ugoterminowej tendencji. JeÅ›li bariera 3,1% zostanie pokonana, to oznaczać bÄ™dzie, że bÄ…bel na rynku papierów skarbowych w USA pÄ™kÅ‚ i można spodziewać siÄ™ dalszej zwyżki rentownoÅ›ci. Ten ruch napÄ™dzaÅ‚aby ogromnÄ… podaż papierów, zwiÄ…zana z finansowaniem planów ratunkowych dla gospodarek. ByÅ‚by to oczywiÅ›cie negatywny impuls dla rynków akcji. OznaczaÅ‚by też presjÄ™ na ceny naszych obligacji. WiÄ…zaÅ‚by siÄ™ jednoczeÅ›nie z umacnianiem dolara.
Niepewna w ostatnich dniach sytuacja na rynku obligacji - wczoraj dochodowość 10-latek w ciÄ…gu dnia zbliżyÅ‚a siÄ™ do 3% - byÅ‚a zapewne źródÅ‚em wiÄ™kszej podaży akcji w II części Å›rodowej sesji w Ameryce i tym samym przesÅ‚oniÅ‚a lepsze od spodziewanych dane makroekonomiczne. Obiektywnie przy tym patrzÄ…c trudno byÅ‚o siÄ™ wczoraj cieszyć z dalszego silnego spadku liczby miejsc pracy w sektorze prywatnym, ponad 200-proc. wzrostu planowanych zwolnieÅ„, czy kolejnego miesiÄ…ca spowolnienia w usÅ‚ugach. W takich warunkach przeÅ‚amanie wsparć na dojrzaÅ‚ych rynkach wciąż jest najbardziej realnym scenariuszem na najbliższy czas.
Expander, 05.02.2009